www.Flytiers.pl
Flytiers największe forum muchowe

Wyprawy i fotografie - Historia pewnej troci

mkfly - 2006-11-19, 14:08
Temat postu: Historia pewnej troci
12 listopada 2006r. przechodząc koło mostu na ulicy Staromiejskiej w Lęborku zauważyłem, w rzece Łebie martwą rybę. Niezwłocznie zadzwoniłem do koordynatora akcji troć, Grześka Kościuka, gdyż trzeba było ustalić czy padła ryba była efektem działań kłusowniczych, czy też wydry. Podjęliśmy decyzję o wyłowieniu ryby. Na miejsce przybył także pan Zygmunt Lisiecki. Okazało się, że ryba ta, to samiec troci wędrownej, długości 78 cm i wadze przekraczającej 5 kg (czyli w bardzo dobrej kondycji). Po bliższych oględzinach stwierdziliśmy na prawym boku ryby, tuż za głową ranę, o średnicy kilku centymetrów, a na bokach ryby widoczne były ślady pazurów, co pozwoliło jednoznacznie stwierdzić, że troć padła w wyniku ataku wydry. Co ciekawe, tego samego dnia podczas patrolowania rzeki Łeby oraz dopływów na jednym z nich widzieliśmy dwie potężne wydry grasujące w pobliży trociowych gniazd. Wydra jest w Polsce gatunkiem chronionym, nie ma naturalnego wroga, jako wędkarz, myśliwy, ale przede wszystkim miłośnik przyrody uważam, że należy jak najszybciej zmienić ten stan rzeczy. Populacja wydry wymyka się spod kontroli, dziesiątkując ryby łososiowate. O skuteczności łowieckiej wydry niech świadczy jak dużą rybę postanowiła zaatakować i co gorsza porzucić swój łup – to także cecha charakterystyczna tego drapieżnika. Myślę, że najwyższy czas zezwolić na odstrzał wydry, ponieważ w pomorskich rzekach stanowią one istną plagę.









PZW SIEMIROWICE ARTUKUŁ O TROCI

redbulfly - 2006-11-19, 14:21

No nieciekawa sprawa. Ja często bywam na rzece nizinnej Biebrzy tam to jest bardzoooo dużo wydr i też nikt nie może z tym niczego zrobić nie raz widziałem poranione szczupaki nawet te wieksze 4kg!!!!! W takiej sytyacji można by było zareagować i złorzyć wniosek do Polskiego Związku Łowieckiego (chyba tak to się nazywa) i oni by zadecydowali co z tym przypadkiem zrobić.
PS...
Z ich futerka było by sporo materjału na muszki!! :f

Sebastian - 2006-11-19, 14:45

Odstrzały wydr? Tak, ale pod warunkiem że futro idzie dla muszkarzy :hop ciekaw jestem jak mięsko wydry smakuje :piwko Ale wydra i tak nie zrobi tyle złego co kłusol.
Michalm - 2006-11-19, 16:24

Sebastian przesuń wątek bo to mało rozrywkowy temat
Sebastian - 2006-11-19, 16:32

Może to będzie odpowiednie miejsce na ten temat :)
Szymon - 2006-11-19, 18:45

Wydra to piękny zwierz ale dla nas to szkodnik straszliwy!!
Moim zdaniem odstrzałto może nie jest rozwiązanie, każde zwierze chce zeżreć i przeżyć.
Lepiej będzie jak się weżmiemy za kłusoli. Mkfly widzę że u Was jest to na bardzo dobrym etapie- tylko pozazdrościć!! Chwała Wam za to.

Jestem natomiast za odstrzałęm kormoranów- to dopiero jest paskudztwo!!

Bartek S - 2006-11-19, 19:11

Szczurek masz racje co do kłusowników i Kormoranów. A co do wydry Panowie to nie jest taka prosta sprawa, bo ona jest pod ochroną prawną i pisma do PZŁ nic nie pomogą.
Pozdrawiam

mkfly - 2006-11-19, 21:17
Temat postu: Historia pewnej troci
To że wydra jest pod ochroną nic nie znaczy, możliwy jest odstrzał redukcyjny a głos decydujący w tej sprawie ma wojewoda, więc nie mówcie że jest to nimożliwe. Kłusole swoją drogą, są piętnowani do granic możliwości :) przynajmniej u nas. Ale odstrzał wydry jest koniecznością i co do tego nie można mieć wątpliwości, nie może dochodzić do sytuacji gdy wydry zabijane są "domowymi metodami", gdyż jest to zabronione i nieetyczne. Poza tym odstrzał redukcyjny byłby bardziej kontrolowany, niż zabijanie wydry "po cichu".
zzzimny - 2006-11-19, 21:32

Wydra i tak wygra :lol:
(Ten post pisze po raz trzeci bo nie chce za chiny wejść ...)


Z wydrą u nas jest nieco inaczej niż z np kormoraranem bo to jest "futrzak" a te u nas mają "licencję na zabijanie"...
W ub. roku widziałem w Popradzie(tak,tak) kilkukilogramowa brzanę z odgryzionym kawałkiem grzbietu.To mogła zrobić tylko wydra,
Kilka miesiecy później stojąc w Dunajcu(Kórów) omal nie dostałem zawału gdy kilka metrów obok mnie spławiła sie ogromna wydra-przestałęm się dziwić,że nic nie bierze...

Słyszałem tez opowiesci moich znajomych o wydrach które potrafia spustoszyć staw rybny w jedną noc....

Nie wspomnę o bobrach które w niektórych rejonach naszego kraju czynią niebagatekne szkody...

Sprawa nie jest prosta i sam mam mieszane uczucia...

Tu trzeba opini fachowców.. Jest tu taki ? :grin:

mkfly - 2006-11-20, 14:52

Wyraziłem swoją opinię jako wędkarz - myśliwy, rozmawiałem wczoraj z innym wędkarzem - myśliwym w tej sprawie, opinie były podobne. Odstrzał w miejscach gdzie populacja wydry jest zbyt duża.
Michał - 2006-11-21, 20:28

Mowa o wydrach (jest to dla wędkarza szkodnik), ale koledzy nie osądzajmy pochopnie.

Panowie proszę zasięgnąć fachowej wiedzy odnośnie wydry.
Historie o wydrach pustoszących w jedną noc staw jest lekko przesadzona.

Idąc nad wodę, kiedy widzimy wydrę trzeba ją rozpoznać. Dziwne? Troszeczkę, ponieważ w Polsce i środkowej Europie występują 2 gatunki tego ssaka. Wydra rodzima jest od wieków nad naszymi wodami, jest zagrożona wyginięciem. Jednak we wczesnych latach 70-tych jeden z profesorów sprowadził na nasze tereny wydrę kanadyjską. Jest to kuzynka naszej europejskiej, różni się wielkością i czymś jeszcze, czego naukowcy nie zauważyli wcześniej, a mianowicie nasza wydra polując zabija tyle ile potrzebuje do wyżywienia własnego miotu i siebie. Kanadyjska zaś jest prawdziwym mordercą. Zabija wszystko, co stanie na jej drodze. To ona wytępiła w stawach piżmaki i atakuje stawy hodowlane zagryzając kilogramy ryb.
:f

Michalm - 2006-11-21, 21:41

Może piszesz o norce amerykańskiej??
Spotkałem w zielonogórskim.
Cholera potrafi być tak nachalna, że wybierała żywce z sadzyka pod nogami

mkfly - 2006-11-21, 22:24
Temat postu: Historia pewnej troci
Mowa o norce amerykańskiej, to ona wytrzebiła piżmaka. Co do wydry, już idą pierwsze kroki w kierunku uregulowania jej liczebności, bede pisał, czołem!
Michał - 2006-11-21, 23:12

Pisałem o wydrach kanadyjskich http://pl.wikipedia.org/wiki/Wydra_kanadyjska no moich terenach sprowadzana razem z bobrem.
mkfly - 2006-11-22, 09:43
Temat postu: Historia pewnej troci
Wydra kanadyjska (Lontra canadensis) - gatunek z rodziny łasicowatych. Istnieje 8 podgatunków wydry kanadyjskiej. Jest ona blisko spokrewniona z wydrą europejską (Lutra lutra) oraz wydrozwierzem (kałan). Wydry które obserwowaliśmy na jednym z dopływów to z pewnością wydry europejskie. Pozdrawiam.

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group