www.Flytiers.pl
Flytiers największe forum muchowe

Sprzęt - Zestaw na troć - jak zmontować

Grobôcz - 2013-12-17, 11:22
Temat postu: Zestaw na troć - jak zmontować
Zanim zostanę zrugany za powielanie tematów szybko wstępniaka skreślę...
Wiem, że tamaty jaki sprzęt na trotkę są, ale nie zawierają one (a przynajmniej nie trafiłem) informacji, których potrzebuję. Do rzeczy...

Chcę w 2014 spróbować szczęścia w poszukiwaniu noworocznej troci w pomorskicg rzeczkach. Jakiś tam już kija mam, jakiś kołowrotek mam, sznurek pewmnie też, jakieś muchy zaraz ukręcę. Problem mam inny: jak to wszystko zmontować? Oczywiście nie pytam o trywializmy w stylu "nawiń sznur na kołowrotek, wkręć go do wędki..." bo tyle jeszcze ogarniam :idiot
Co i jak na końcu sznura? Czy typowe dowiązanie konicznego, do niego mucha? A może jakieś bardziej szczupakowe warianty z agrafką?
Będę zobowiązany za wszelkie podpowiedzi, także dotyczące kwestii juz gdzie indziej omawianych - klasy toniecia, rozmiary konicznych/żyłek, Waszych opinii o zastosowaniu np. tonacych przyponów itp.

Niby trochę muchowania liznąłem, ale w trociowaniu czuje sie prawiczkiem :ups

Ciso - 2013-12-17, 11:45

Zależy na jakiej rzece zamierzasz łowić, ale napewno firmowe koniczne odpuść sobie. Lepiej zawiązać z kilku średnic, 3 albo 4 grubości. przynajmniej tak na Grabowej łowię jeżeli jest niska i czysta woda. Do tego pływający sznur i jazda.
Inaczej sprawa wygląda na wyższej wodzie - tonący sznur III klasa albo lepiej sink tip 3m i przypon do 1,5m z jednego kawałka żyłki, średnice od 0,28 do 0,35. Najczęściej używam 0,28 Strofta.

Na Słupi i Wieprzy pozaklasowy Airflo Streamer Max i przypony 50-100cm ze Strofta 0,28.

Muchi wiążę za pomącą pętli Rapala, żadnych agrafek itp.

Co do przyponów tonących to testowałem na kilkudziesięciu wypadach i straszna kupa jest. Oczywiście łowić się da to to skutecznie, ale wygodniej jest czymś typu Streamer Max, Depthfinder albo Bottom Express.

Technika łowienia jest prosta: rzut w dół rzeki pod kątem 45* i mending, mending i jeszcze raz mendig. Ogólnie to trzeba łowić tak jak pozwala woda.

Powodzenia życzę z tymi trociami... Jeżeli będą to chyba tylko srebrniaki :hahaha

dabo - 2013-12-17, 11:49
Temat postu: montaż
Fluorocarbon 1,5 mtr 0,35...0,55(okazy) mucha na haku pętelka,tuba 'perfektem' (groty w góre mniej zaczepów)
kółko stalowe przy tipie,by w ew zaczepie tylko muchę zostawić,
napiętej linki...

dabo - 2013-12-17, 11:53
Temat postu: rzuty
zamiast męczyć się napadem z góry czy zdechłą rolką przejdź na jump roll/switch cast ...
opisz wędkę to coś scandi/skagitowego wyliczę ...ew pw

Ciso - 2013-12-17, 12:02

Do rzutów Switch wystarczy Streamer Max w klasie kija. Ja używam kija 9'9" #9 i spokojnie linką 320gr rzucam na 25m więcej na rzece nie trzeba.
Grobôcz - 2013-12-17, 13:10
Temat postu: Re: rzuty
dabo napisał/a:
(...) opisz wędkę to coś scandi/skagitowego wyliczę ...ew pw
Nic z tych rzeczy - ja staroświecki jestem nad wyraz. Poddałem renowacji starego szklaka Asbjorna Horgarda 8'6" #7. Proszę tylko, by nie podważać moich wyborów - śmiać się można, ale do węgla przy szlachetnej rybie przekonać mnie trudno :idiot Mam jeszcze do przeróbki szklaka 9,6" bodaj #9 (muszę jeszcze common centem sprawdzić). Tu otwiera się dla mnie perspektywa na DH, ale to raczej pieśń II kwartału 2014.

dabo napisał/a:
(...) kółko stalowe przy tipie,by w ew zaczepie tylko muchę zostawić (....)
Ale chyba nie "klasyczne" mikrokółko? Możesz coś polecić?

Podróży delakich nie planuję - Reda i nizinna Radunia, czyli raczej wąsko, lub bardzo wąsko.

Już teraz dzięki za podpowiedzi - jestem krok do przodu.

Ciso - 2013-12-17, 19:00

Na takich małych rzekach wystarczy mocniejszy sprzęt pstrągowy. Kij #7 spokojnie da radę nawet #6 można sobie poradzić.
Majowy - 2013-12-17, 20:13

:piwko za podejście do szkła. Może wreszcie się dorobię takiego kijaszka.
Gdzie będziesz moczył sznurek?

luge667 - 2013-12-17, 21:45

Rafał ja Ci powiem tylko jedno to co mi koledzy z doświadczeniem powiedzieli. Jak Reda, to sznur w 6skali tonięcia.
Grobôcz - 2013-12-18, 09:37

No to już wiem jeszcze wiecej i wygląda na to, ze ze względów ekonomicznych będę musiał w jakiś tonący przypon, albo lead core'a zainwestować. Dzięki wielkie wszystkim.

@Majowy
Przygodę ze szkłem przy odrobinie cierpliwości i szczęści da się relatywnie tanio rozpocząć. Czasem na naszym portalu aukcyjnym trafiają się ciekawe szklaki, czasem w lepszym, czasem w gorszym stanie. Z moich zdobyczy wymienię kija z amerykańskiej (juz chyba nie istniejącej) pracowni TrueTempest praktycznie w nieużywanym stanie. Większość patyków wymaga przezbrojenia, ale warto taką okoliczność potraktować jako początek przygody z rodbuildingiem. :tak

dabo - 2013-12-18, 14:26

Ciso napisał/a:
Do rzutów Switch wystarczy Streamer Max w klasie kija. Ja używam kija 9'9" #9 i spokojnie linką 320gr rzucam na 25m więcej na rzece nie trzeba.

to sie zgadza jak masz dużo miejsca na pętlę
Za to jak ciasno z tyłu 2-3 mtr i z przodu ekonomiczny tip leadcore np 2-3 mtr,to czymś trzeba toto przenieść i tu z 5-6 mtr pływającego ze 350 granów do #7 szklaka załatwi sprawę,zadziała przy kiju 8'-9' perfekcyjnie.
Szkło i wolne kije lubią metodę skagit również przy wedce jednoręcznej :idiot
to tylko wygoda ,a nie ekstrawagancja :czyta
kółka mocne 20 kg duże ma vision np
http://hurch.pl/tippet-rings-p88.html

Grobôcz - 2013-12-18, 15:56

@dabo
Dzięki za podpowiedzi, ale chyba nie jestem w stanie ich skonsumować - nie ogarniam, o czym Ty do mnie prawisz... :ups
Postawię sprawę inaczej: mam kija #7 i sznur WF7F. Na tą chwilę trudno mi bedzie w kolejny sznur inwestować. Da się jakimś niższym kosztem wydusić coś z tego zestawu? Jakiś tonacy przypon dałby mi radość machania? Ewentualnie mam jakieś stare sznury, które mógłbym sponiewierać, żeby odzyskać coś co zastąpi rozbiegówkę. Co muszę dowiązać do tego, co mam, lub mieć mogę?
Przepraszam Was za oczekiwanie wykładania do mnie łopatą...

dabo - 2013-12-18, 19:45
Temat postu: rzucanie leadcorem
to proste na trawniku do linki dopnij leadcore (Antropika lub Cortlanda)
zobaczysz jak to lata znad głowy ,zwykle 'połamanym cepem' bo lince brakuje mocy by dźwignąć taki ciężar.
Dlatego zamiast machać z góry,proponuję rzut jump roll/switch cast w wariancie perry poke-odkładany gdzie leadcore stanowi kotwicę dla pętli którą tworzy głowica linki...
http://www.youtube.com/watch?v=1kqeuH6jA5Y#t=158
troche gość nudzi ,ale potem koło 3 min odkłada i macha pętlą właśnie perry poke,
mam nadzieję ,że trochę zainspiruję... nie patrz na przestrzeń/rzeką tylko dostrzeż sposób
potem spróbuj zastosować w terenie...
skagita można zmajstrować ze starej #12/13/14 linki ,a raczej kabla Łososiowego DH...
osobiście kupiłem RW Ambush #8,#9 i zaganiam z dołu znaczy spod kija,a nie napadam znad głowy.

luge667 - 2013-12-18, 20:40

Rafał. Na Redzie rollcastem głównie będziesz się posługiwał. Nie bierz wszystkiego na raz do bani aczkolwiek to cenne informacje koledzy piszą.
Ciso - 2013-12-18, 23:15

@dabo nie trzeba mieć dużo miejsca na zestaw, którym łowię. Pętli z tyłu prawie nie robię bo nie ma na to miejsca. Na Słupi jestem w stanie dobrze obłowić 95% miejscówek, te 5% to miejsca naprawdę ciężkie do obłowienia nawet spinem.

Grobôcz przygotuj sobie kilka odcinków leadcoru( 1,5 - 3m), moim zdaniem najlepszy jest Cortlanda i możesz śmiało atakować.

Grobôcz - 2013-12-19, 08:29

dabo napisał/a:
(...) do linki dopnij leadcore (Antropika lub Cortlanda) (...)

Ciso napisał/a:
(...) Grobôcz przygotuj sobie kilka odcinków leadcoru( 1,5 - 3m), moim zdaniem najlepszy jest Cortlanda i możesz śmiało atakować.

O TAKE ŁOPATE MIE SZŁO! Dzięki wielkie. :piwko
Momentami z Waszego slangu niewiele kleiłem, ale obiecuję, że nadrobię na tyle, żeby choć dyskutować być w stanie ;)

Jeszcze raz dzięki wielkie. Na tą chwilę więcej mi nie trzeba. Luge667 świadkiem, że na zdobycze ciśnienia nie mam, ważne, żeby móc gonić zajączka. :tak

Ciso - 2013-12-19, 21:07

Trocie na muchę to prawie tylko ganianie tego zajączka :idiot rybę żadko się widzi... ale jak już będzie na kiju to wszystko staje się piękne :mrgreen:
dabo - 2013-12-20, 18:33

@Ciso
jak nie masz miejsca na pętlę D to rzucasz nie spey/switch tylko rolką z rozładowanego kija :ups ,a można bez straty ugięcia posłać małą pętlą (Skagit short)zakotwiczony leadcore ...
tylko linka potrzebuje więcej masy by pociągnąć kotwicę...
wtedy frajdę sprawiają także celne rzuty poza ganianiem króliczka. :ok
http://www.youtube.com/watch?v=186oH_HjfZk
wężykiem bez odrzutu do tyłu...

Ciso - 2013-12-20, 20:28

Te rolki z rozładowanego kija to już ekstremalne przykłady. Większość rzutów to coś pomiędzy switch, albo skagit. Linka której używam ma krótką (8,1m, 320gr), ciężką i tonącą głowicę więc bardzo dobrze się kotwiczy. Rzucam w większości tak jak pozwala rzeka - czasem rolka, czasem switch, czasami znad głowy. I karzdy z tych rzutów sprawia mi przyjemność i chyba tylko dlatego lubię na trocie jeździć :idiot

Biegły w rodzajach rzutów nie jestem, ale co nieco ogarniam, jednak widzę że jesteś ekspertem w tej dziedzinie. Niedługo będę coś kombinował ze sznurami i kijami dwuręcznmi i będę potrzebował pomocy...

Grobôcz - 2013-12-24, 00:31

Pytań trociowego żółtodzioba ciąg dalszy...
Udało mi się cortlandowego leadcore'a kupić. Trochę pogmerałem w sieci jak to to ze sznurem i żyłą połączyć, ale trafiam tylko na poradniki dla karpiarzy... Mogę liczyć na jakąś Waszą podpowiedź? Robić pętle? Łączniki? Żyłę wiązać na otulinie?
Jeszcze w kwestii sznura... Tak sobie myślę, że ołów pewnie mi przeciąży kija. Może lepiej lżejszy sznur o klasę-dwie zapodać?

Alek_Art. - 2013-12-24, 08:02

Na tym leadcorze, który kupiłeś porobiłem sobie pętelki sposobem Adama Sikory (zwinąć końcówkę, odciąć sam koniuszek pod ostrym kątem, żeby łagodnie się kończyła pętelka posmarować klejem owinąć dokładnie nicią wiodącą, jeszcze raz posmarować klejem na wierzchu i gotowe :blysk: ) Za cholerkę nie puści ;) Jak wrócę do chałupy z roboty, to wstawię fotkę, jak to wyszło.

Leadcore nie przeciąży kija, bo i tak leży w wodzie podczas rzutu i jego masa nie bierze udziału w ładowaniu kija - przecież nie będziesz rzucać znad głowy. Co więcej, nawet nie cała masa głowicy sznura, która Ci będzie wystawać ze szczytowej przelotki będzie ładować kij, stąd można bez obaw zwiększyć klasę sznurka, coby łatwiej było wyrwać leadcore i muchę z wody podczas rzutu :)

Mojej żonce zapodałem sznur klasy #8 i 2m leadcoru do kijka #4/5 (który de facto jest 5/6 po pomiarze common centem) do łowienia na niewielkiej rzeczce i rolki wychodzą gitne a kij nie ma prawa zatrzeszczeć z przeciążenia :)

Grobôcz - 2013-12-24, 11:37

Dzieki. Fotek nie trzeba - az tak zielony nie jestem, wystarczy mi haslo "petla w petle". Mysle, ze z drugiej strony dowiaze klasycznie kawakek grubej zyly, do niej mikrokolko, ktorego... na razie nie mam. A gdyby tak kretlik? Troche ich ze spiningowych czasow zostalo.
Ciso - 2013-12-24, 13:45

Najlepiej jest do leadcor'u wkleić łączniki, linkę zakończyć pętelką z rdzenia. Robisz kilka kawałków o różnych długościach i swobodnie można dopasowywać zestaw do łowiska. Drugą stronę "tipa" też zakańczam łącznikiem.

Co do przeciążania to jest tak jak pisze Alek_Art.. Słyszałem nawet o przypadku zastosowania leadcor'u o długości 3m do kija 4/5.

Alek_Art. - 2013-12-24, 14:49

Ja pętelki robię tak:

Na głowicy miałem już fabryczne pętelki, a według mnie taka samorobna pętelka, jak na zdjęciach przechodzi gładziej przez przelotki (jednak czasem mi się zdarza wciągnąć toto głęboko w przelotki ;) ) niż łącznik z rurką na końcu i ładniej wygląda ;)

Mam kilka tipów: 2, 3 i 4 m długości z tego leadcoru. Najdłuższy z nich z pływającą głowicą skagit 425 grain daje radę :)

Grobôcz - 2013-12-24, 23:18

Przy lacznikach nie stosuje wezyka, tylko robie omotke nicia, wiec moze jednak na ten wariant postawie. Wydaje sie, ze subtelniejszy od zapetlania samego leadcoreu bedzie.
A jaka jest Wasza opinia w temacie kretlika zamiast mikrokolka?
Raz jeszcze dzieki za podpowiedzi :piwko

Ciso - 2013-12-25, 00:46

Nie używam ani krętlika, ani kółka. Uważam to za zbędne.
dabo - 2013-12-26, 18:17
Temat postu: kółko/krętlik
Zaletą kółka(20kg) jest mocniejszy węzeł podobnie krętlika(na troć raczej kutego)
wtedy najsłabszy węzeł koło muchy podczas rwania na zaczepie strata tylko muchy...
jeśli mucha lub tuba skręca linkę krętlik nieco pomoże...
jak masz zapas 'krecików' śmiało zużyj..zamiast dokupować kółka.

mkfly - 2014-01-27, 13:38

Ciso napisał/a:
Zależy na jakiej rzece zamierzasz łowić, ale napewno firmowe koniczne odpuść sobie. Lepiej zawiązać z kilku średnic, 3 albo 4 grubości. przynajmniej tak na Grabowej łowię jeżeli jest niska i czysta woda. Do tego pływający sznur i jazda.
Inaczej sprawa wygląda na wyższej wodzie - tonący sznur III klasa albo lepiej sink tip 3m i przypon do 1,5m z jednego kawałka żyłki, średnice od 0,28 do 0,35. Najczęściej używam 0,28 Strofta.

Na Słupi i Wieprzy pozaklasowy Airflo Streamer Max i przypony 50-100cm ze Strofta 0,28.

Muchi wiążę za pomącą pętli Rapala, żadnych agrafek itp.

Co do przyponów tonących to testowałem na kilkudziesięciu wypadach i straszna kupa jest. Oczywiście łowić się da to to skutecznie, ale wygodniej jest czymś typu Streamer Max, Depthfinder albo Bottom Express.

Technika łowienia jest prosta: rzut w dół rzeki pod kątem 45* i mending, mending i jeszcze raz mendig. Ogólnie to trzeba łowić tak jak pozwala woda.

Powodzenia życzę z tymi trociami... Jeżeli będą to chyba tylko srebrniaki :hahaha


No więc mending się nie sprawdza. Kiedyś też mi się tk wydawało, ale kluczem do sukcesu jest swing - prowadzenie muchy po łuku, idealnym łuku.

Odnośnie linki pływającej, to też nie bardzo. Latem owszem, ale na zimową troć na takie rzeki jak Łeba, Słupia linka w 5 stopniu tonięcia lub nawet pozaklasowa.

Najlepszy zestaw to dwuręczna wędka, linka skagit i zestaw tipów T17 długości 2,5 3,0 i 3,5 metra.

Żyłka przyponowa fluorocarbon 0,28-0,31 1,7-1,5 metra, żadnych łączeń, żadnych przyponów ect. to zbędne.

Ale może ja się nie znam... ;)

mkfly - 2014-01-27, 13:44

Żeby nie być gołosłownym ;) :

https://www.youtube.com/watch?v=Re60N_vmZDQ

https://www.youtube.com/watch?v=CDkXPd7-qrI

https://www.youtube.com/watch?v=Erk21vbptq0

HEJ!!!!

Baart - 2014-01-27, 15:58

mkfly napisał/a:
No więc mending się nie sprawdza. Kiedyś też mi się tk wydawało, ale kluczem do sukcesu jest swing - prowadzenie muchy po łuku, idealnym łuku.


Nie do końca rozumiem. Idealny łuk tzn od brzegu do brzegu jak bozia przykazała bez żadnego "grania" muchą?
Widzę że na jednym filmiku z Drawy w ogóle nie poprawiasz linki w celu zatopienia muchy? Było tak płytko, tip tego nie wymagał?
Dopiero wchodzę w troćkowy światek i dużo pytań mi się nasuwa.

Ciso - 2014-01-27, 18:05

mkfly zgadzam się z Tobą, że swing jest lepszy od czasu kiedy oglądnełem kilka filmików na ten temat.
mkfly - 2014-01-27, 18:39

Baart napisał/a:
mkfly napisał/a:
No więc mending się nie sprawdza. Kiedyś też mi się tk wydawało, ale kluczem do sukcesu jest swing - prowadzenie muchy po łuku, idealnym łuku.


Nie do końca rozumiem. Idealny łuk tzn od brzegu do brzegu jak bozia przykazała bez żadnego "grania" muchą?
Widzę że na jednym filmiku z Drawy w ogóle nie poprawiasz linki w celu zatopienia muchy? Było tak płytko, tip tego nie wymagał?
Dopiero wchodzę w troćkowy światek i dużo pytań mi się nasuwa.


Zgadza się, z tym że nie było płytko, ale tip T17 dł. 3,2m mucha na mosiężnej kulce i conheadzie robi swoje.
Po rzucie zwykle pompuję szczytówką lub pociągam i popuszczam linkę ręką, zwykle do połowy nurtu w ogóle nie zbieram linki.

Poza tym łuk, łuk i jeszcze raz łuk no i 100% wiary i koncentracji.

Tam gdzie rzucałem była wielka, wielka bania z której udało mi się wywabić troć, tylko że wyszła za muchą i jak linka się wyprostowała nastąpiło anemiczne branie, w takich sytuacjach 50/50 że spadnie no i spadła :) [/list]


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group